10. Lidzbark Warmiński i jego okolice

Lidzbark Warmiński – dawna rezydencja biskupów warmińskich, równie ze względów piękności położenia wśród ogrodów i lasków w malowniczej okolicy u spływu Łyny i Samsarny, jak i ze względu na bogactwo zabytków artystycznych zwane słusznie „perłą Warmii” 1.

Dolina rzeki Symsarny z panoramą Lidzbarka w tle
na pocztówce z początku XX w. (fot. FP)

Zamek tutejszy, na razie drewniany, w r. 1251 przeszedł na biskupów warmińskich, którzy w czasie powstania Prusów, w latach 1261-1273 musieli stąd czasowo uchodzić. Z czasem powstaje koło zamku osada, do której sprowadzono osadników ze Śląska, a w r. 1308 otrzymuje ona prawa miejskie. Główny rozwój Lidzbarka przypada na lata 1350-1772, kiedy był rezydencją biskupów i polityczną stolicą Warmii, gdzie odbywały się za polskich czasów jej sejmiki prowincjonalne. W r. 1703 zajęli miasto Szwedzi, a Karol XII spędził w zamku tutejszym całą zimę. Przez kilka lat trzymali się tu Szwedzi, niszcząc i rabując kraj, miasto i zamek, w roku 1708 zamienili Lidzbark na swoją fortecę. W 1709 r. ustąpili dopiero po klęsce pod Połtawą. W sto lat potem, w r. 1807 widział znowu Lidzbark wojnę, a 10 czerwca tego roku szalała na zachód od miasta bitwa, zakończona odwrotem Prusaków.

Diorama prezentująca fragment zmagań pod Heilsbergiemw 1807 roku. Ekspozycja lidzbarskiego oddziału Muzeum
Warmii i Mazur. (fot. KM)

Kilkumiesięczny pobyt na leżach zimowych wiosną 1807 roku zarówno francuska armia cesarza Napoleona, jak i rosyjsko-pruska dowodzona przez gen. Leontija Bennigsena wykorzystały na wzmocnienie sił przed planowanym wznowieniem wojny, jako że próby rokowań pokojowych zakończyły się niepowodzeniem. Uzupełniano straty poniesione w trakcie kampanii zimowej zakończonej krwawą, ale nierozstrzygającą bitwą pod Pruską Iławą, gromadzono zapasy żywności, furażu oraz sprzętu wojskowego.

Rosjanie zakładali działania ofensywne mające wyprzeć Francuzów z terenu Prus, a później z prawego brzegu Wisły, dlatego jednym z głównych ośrodków dowodzenia i oporu uczynili Lidzbark Warmiński (Heilsberg). Tworząc tu silnie umocniony fortyfikacjami ziemnymi (5 wielkich redut oraz 16 baterii dział) obóz warowny, w którym zlokalizowano także duże magazyny wojsk rosyjskich i pruskich.

Mimo iż to armia rosyjska podjęła działania jako pierwsza, atakując 5 czerwca korpus marsz. Michela Neya rozlokowany wokół Dobrego Miasta, ofensywa Bennigsena już po dwóch dniach została zatrzymana, nie osiągając założonych celów. Inicjatywa strategiczna szybko przeszła w ręce cesarza Napoleona, a dowódca rosyjski nakazał swoim siłom odwrót w kierunku Lidzbarka, aby tam w oparciu o przygotowane fortyfikacje powstrzymać spodziewany atak Francuzów. Obie armie spotkały się tu 10 czerwca.

Całodzienne ataki 40-50 tys. Francuzów na ponad 80 tys. oszańcowanych Rosjan i Prusaków nie przyniosły rozstrzygnięcia, a jedynie straty: ok. 12 tys. żołnierzy armii napoleońskiej, w tym 1400 zabitych oraz 3 tys. zabitych i 5-6 tys. rannych – po stronie sprzymierzonych. 11 czerwca walki miały charakter drobnych utarczek. W tym czasie jednak siły Napoleona uległy poważnemu wzmocnieniu nowymi jednostkami, a cesarz przygotowywał je do otoczenia miasta. Zmieniający się stosunek sił zmusił Bennigsena do porzucenia swoich pozycji. Nocą z 11. na 12. Rosjanie odeszli, przez Bartoszyce (gdzie przez chwilę zamierzali wydać bitwę) i Sępopol, na Frydland. Rankiem Francuzi wkroczyli do opuszczonego już Lidzbarka.

Winietki z figurkami żołnierzy francuskich oraz ich dowódców: cesarza Napoleona Bonaparte i marszałka Joachima Murata.
Zbiory muzeum lidzbarskiego. (fot. KM)

Tak zakończyła się największa pod względem zaangażowanych sił i poniesionych przez obie strony strat batalia napoleońska stoczona na dzisiejszym obszarze Polski. O znaczeniu tego starcia świadczy to, że nazwę Heilsberg umieszczono na Łuku Triumfalnym w Paryżu, wśród miejsc najważniejszych batalii Napoleona.
Kolejna, ostatnia bitwa tej kampanii i wojny stoczona została 14 czerwca 1807 roku niedaleko Frydlandu (obecnie Prawdinsk w obwodzie kaliningradzkim), około 43 km na południowy wschód od Królewca (Kaliningradu).

Wojska francuskie (ok. 80 tys.) dowodzone przez cesarza Napoleona odniosły w niej zdecydowane zwycięstwo nad liczącą ok. 60 tys. żołnierzy armią rosyjską Bennigsena. W wyniku tej klęski (20-25 tys. zabitych i rannych żołnierzy rosyjskich przy o połowę mniejszych stratach francuskich) car Aleksander i król pruski Fryderyk Wilhelm zostali zmuszeni do podpisania pokoju.

Zamek biskupi w Lidzbarku Warmińskim.
(fot. Michał Misztal / UM Lidzbark Warm.)

Po rozbiorze Polski, kiedy rząd pruski odebrał zamek biskupom, upadło znaczenie Lidzbarka, a w XIX w. odsunięty na długie czasy od kolei i centrów komunikacyjnych, popadł w pewien zastój i dał się wyprzedzić innym, niegdyś znacznie mniejszym miastom warmińskim, jak Olsztyn i inne. W szczególności po rozbiorze Polski w r. 1772 liczył 3126 mieszk. i był wtedy drugim po Braniewie miastem Warmii. Zastój ten przyczynił się jednak do zachowania w stanie po części nie zmienionym takiego wyglądu i charakteru miasta, jaki posiadało w końcu XVIII w. pod koniec rządów polskich, co dodaje mu wiele uroku.

Najcenniejszym zabytkiem nie tylko Lidzbarka i Warmii jest dawny zamek biskupi, uważany za najpiękniejszy po zamku malborskim zabytek budownictwa gotyckiego doby krzyżackiej. Jego budowę zaczął biskup Jan z Miśni (1350-1355), a wykończony został ok. r. 1400. W sto lat potem poddał go restauracji biskup Watzenrode († 1512) po pożarze z r. 1497, przy czym urządzono małą kaplicę na piętrze. Biskup Wydżga (1659-1679), któremu zamek wydawał się zbyt ponurym, wystawił od strony południowej pałac barokowy, w którym odtąd mieszkali polscy biskupi aż do Krasickiego.

Po jego odejściu w r. 1795 na stolicę gnieźnieńską zamek i pałac zagarnięte przez rząd pruski opustoszały, pałac nawet popadł w takie zaniedbanie, że w r. 1840 uległ rozebraniu. Podobny los groził także zamkowi, a prezydent Prus Wschodnich – v. Schön nosił się w r. I838 z zamiarem rozebrania zamku na materiał budowlany oraz sprzedania parku. Na szczęście zamiary te udaremnił biskup, a w r. 1859 umieszczono w opustoszałym małym zamku szpital i dom sierot, prowadzony przez ss. miłosierdzia.

Kaplica zamkowa. (fot. WKS)

Do zamku wchodzi się od zachodu przez przygródek na dziedziniec ozdobiony rokokową kamienną figurą św. Katarzyny, daru biskupa Grabowskiego (1741-1766). Wschodnie skrzydło, ozdobione na przyczółku herbem Grabowskiego ze stiuku, mieści sąd, zachodnie spichlerz, południowe służy za mieszkania. Ich fasady były niegdyś malowane. Do południowego skrzydła przytyka okrągła baszta. Zachował się też mur zewnętrzny od strony południowej. Dalej przechodzi się przez skwer powstały na miejscu dawnego pałacu polskich biskupów.

Sam zamek jest to gotycki gmach kwadratowy (długość boku 48,5 m), który na trzech rogach zdobią niewielkie kwadratowe wieżyczki, z czwartego potężna wieża, kwadratowa u dołu, ośmioboczna u góry. Owe wieżyczki pochodzą zdaje się z czasów restauracji biskupa Watzenrode, mają bowiem charakter późnogotycki. Prawdziwą ozdobą zamku jest dziedziniec, otoczony arkadowym piętrowym krużgankiem gotyckim, doskonale zachowanym, przypominjącym w wielu szczegółach podobny dziedziniec Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie. Jego sklepienie z cegły opiera się na filarach z granitu.
Ubikacje parteru, podobnie jak w zamku na Wawelu, służyły niegdyś celom gospodarczym i dlatego są mniej ozdobne. Właściwe ubikacje mieszkalne biskupie mieściły się na I piętrze, gdzie także krużganek jest architektonicznie bogaciej ozdobiony, ma oryginalne żebrowania i ładne konsole. Połowę skrzydła południowego zajmuje kaplica zamkowa. Wejście do niej zdobi herb kardynała Michała Radziejowskiego (1679-1688). Sklepienie gwiaździste otrzymało rokokową ornamentykę w XVIII w., kiedy poddano kaplicę restauracji za biskupa Grabowskiego, o czym świadczy jego herb umieszczony obok organów. Jest tu też złocony herb biskupstwa warmińskiego z drewna. Malowidła ścienne średniego pędzla, być może Józefa Korzeniewskiego, nadwornego malarza biskupa Grabowskiego.
Ołtarze rokokowe, w wielkim stary obraz Zaślubin św. Katarzyny, takaż kazalnica i organy. Przy ścianie relikwiarz św. Benedykta z czarnego marmuru.

Wielki refektarz (remter) zamku lidzbarskiego. (fot. KM)

W stronie wschodniej zamku leży główna sala tzw. wielki remter [refektarz], która służyła biskupom na salę przyjęć. Posiada ozdobne sklepienie gwiaździste o sześciu przęsłach. Na ścianach odkryto pod tynkiem malowidła z czasów biskupa Kromera († 1589), który stale mieszkał w tutejszym zamku, gdzie też zmarł. Nadto w r. 1896 odkryto jeszcze starsze malowidło temperą przedstawiające Koronację M. Boskiej. Obecnie zdobią ją pejzaże średniego pędzla. Jest to sala ogromna o 27 m dług., 9 m szer. Z krużganku prowadzi tu bogaty portal renesansowy z datą 1612 i herbem biskupa Rudnickiego († 1621), nad którym umieszczono herb biskupa Grabowskiego, za którego poddano zamek restauracji. Żebrowanie sali opiera się na ścianie południowej o rzeźbione kosole z postaciami zwierząt. Bogate urządzenie zniknęło bez śladu.

Prowadzi stąd przejście do wieży. Była tu niegdyś kaplica domowa biskupów, pod którą znajduje się sklepiona ciemna komnata, z której w środku podłogi zrobiony otwór prowadzi do ciemnej piwnicy bez żadnego wyjścia. Urządzenie to, które przypomina słynną Daliborkę w Pradze Czeskiej, do której spuszczano skazanych na śmierć głodową, dało powód do licznych legend. Kaplica w wieży miała być niegdyś bogato urządzona. Na ścianach ślady malowideł ze scenami ze Starego Testamentu oraz św. Jan na Patmos. Wśród nich herb biskupa Watzenrode († 1512), co świadczy, że pochodzą one z czasów dokonanej za niego restauracji. Z wieży ładny widok na miasto i okolicę.
W skrzydle północnym znajdują się właściwe dawne ubikacje mieszkalne biskupów warmińskich. Należy do nich sala, zwana mały refektarz z późnogotyckim sklepieniem gwiaździstym, na którym zachowały się malowidła ścienne z epoki gotyckiej, o motywach ornamentacyjnych roślinnych. Nad drzwiami do krużganku herb biskupa Krasickiego (1767-1795) i inicjały kardynała Radziejowskiego. Biskup Dantyszek (1537-1548) miał tu podobno galerię obrazów, w której były też obrazy Holbeina.

Na ścianach krużganków zamkowych zachowały się ponad sześciuset letnie malowidła o tematyce religijnej, powstałe z inicjatywy Henryka Sorboma i wykonane przez czeskich mistrzów. (fot. KM)

Licznymi wspomnieniami związane są mury zamku z pamięcią polskich biskupów Warmii. Kardynał Hozjusz przebywał tu rzadko, tym częściej jednak jego koadiutor, a potem następca Marcin Kromer, który tu opracowywał swe dzieła historyczne, fundował bibliotekę, tutaj też zmarł 23 marca 1589. Kardynał Batory mieszkał tu lat kilka, mając przy sobie matkę, gorliwą protestantkę. Biskup Rudnicki zwołał tu w r. 1604 synod duchowieństwa warmińskiego dla przyjęcia listów Soboru Trydenckiego, restaurował zamek, a w r. 1612 podejmował w nim wspaniale elektora Jana Zygmunta. Kardynał Jan Olbracht, za którego czasów spustoszyli Szwedzi zamek, nie pokazał się tu wcale – jego następca Szyszkowski odrestaurowawszy zamek po usunięciu Szwedów, prowadził tu wystawny dwór. Po ponownym spustoszeniu przez Szwedów za biskupa Leszczyńskiego w r. 1656, biskup Wydżga przystąpił do budowy obok zamku pałacu biskupiego. Umieścił on tu portrety swoich poprzedników, a pod każdym w łacińskim heksametrze streścił ich zasługi. Pod własnym podpisał dowcipnie: ,,Subscribat mihi posteritas quecumque merebor” [„Niech przypiszą mi następcy, to czym się zasłużę”]. Mieszkał tu przez kilka lat też znany z pychy jego następca, kardynał Radziejowski, oddając się gorliwie rządom diecezji. Za biskupa Załuskiego (1698-1711) zamek przez kilka lat zajęty był i obrabowany przez Szwedów, służył nawet w r. 1703 za zimową rezydencję Karola XII. Zresztą tak biskup Załuski, jak i jego następcy – Teodor Potocki (1711-1723) i Krzysztof Szembek (1724-1740) przebywali chętnie i długo w Lidzbarku, a ostatni dokonał tu żywota 16 marca 1740.

Salę wielkiego refektarz zdobi fryz heraldyczny z herbami biskupów warmińskich od Anzelma do Wojciecha Ziemby.
Na zdjęciu herby bp Fabiana Luzjańskiego, Maurycego Ferbera, Jana Dantyszka i Tiedmanna Giese. (fot. KM)

Biskup Adam Stanisław Grabowski (1741-1766) większą część swego długiego panowania spędził w Lidzbarku, kazał zamek odnowić, a tak tu, jak i na całej Warmii, pozostało po nim sporo pamiątek, był bowiem wielkim mecenasem i niepospolitym znawcą sztuki. On pierwszy w r. 1749 wydobył z pyłu biblioteki biskupiej w Lidzbarku kronikę Galla i ogłosił ją drukiem. W czasie wojny siedmioletniej miał wiele kłopotów z generałami carskimi, których musiał podejmować i gościć w Lidzbarku. 25 listopada 1764 uroczyście kazał obchodzić dzień koronacji Stanisława Augusta – w dwa lata potem, 13 grudnia 1766, zmarł na swym zamku.

Jego następca Ignacy Krasicki (1767-1795) ostatni polski biskup Warmii, osiadł na stałe w Lidzbarku dopiero w r. 1774 po pierwszym rozbiorze Polski 2, i oddał się pracom literackim. Tutaj to powstały jego najwybitniejsze dzieła: w r. 1774 ,,Myszeida”, w r. 1775 „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki”, w r. 1777 „Zbiór potrzebniejszych wiadomości”, w r. 1778 „Pan Podstoli” i ,,Monachomachia”, w r. 1779 „Satyry”, w r. 1780 kilka komedii oraz „Wojna chocimska” i ,,Antymonachomachia”. Pracę literacką urozmaicał sobie polowaniami w lasach biskupich. Gdy w r. 1783 pojawił się znowu w Warszawie, powitał go w imieniu Warszawy Stanisław Trembecki szumną odą pt. „Gość w Heilsbergu”.

S. Trembecki, Gość w Heilsbergu: Do J.O.X.B.W.,
Drukarnia Pijarów, Warszawa 1784.

Książę! Jasnego domu szczepie znamienity,
Któremu większe dajesz nad wzięte zaszczyty,
Kochający ojczyznę i kochany wzajem,
Czemuż się za ojczystym szukać trzeba krajem?
Twe sądy równie słuszne dla obojej strony,
Chwalił zwyciężający, chwalił zwyciężony.
Ty wraz mieszczący w sobie bardzo różne dary,
Szerząc światło rozsądku, nie słabiłeś wiary…

Po powrocie do Lidzbarka zajął się uporządkowaniem archiwum i biblioteki. W r. 1786 wydał „Listy z podróży”, w r. 1783 „Kalendarz obywatelski”. W r. 1795 przeniesiony na arcybiskupstwo gnieźnieńskie z żalem rozstawał się z Lidzbarkiem, gdzie spędził najpiękniejsze lata życia. Jako namiętny miłośnik ogrodów pielęgnował troskliwie park dokoła pałacu biskupiego.
Z ostatnim polskim biskupem na Warmii zgasła też i świetność Lidzbarka. Niemieccy następcy ks. Krasickiego przenieśli rezydencję
[biskupią] do Fromborka, zamek i pałac tutejszy popadły w zaniedbanie, podobnie jak i ogrody ks. Krasickiego. Dziś jest zamek w Lidzbarku tylko niemym świadkiem minionej chwały polskich biskupów na Warmii, a jego opustoszałe mury przywodzą mimo woli na pamięć przysłowie ,,Sic transit gloria mundi” [„Tak przemija chwała świata”].

Zamek lidzbarski na początku XX w. (fot. FP)

Po opuszczeniu Lidzbarka przez bpa Krasickiego zamek opustoszał, a przedzamcze przejęła pruska administracja. Był wykorzystywany jako magazyn, lazaret i koszary, piekarnia dla wojska. Przez wiele lat stał pusty. W roku 1838 pojawił się propozycja jego rozbiórki. Jednak gdy w roku 1850 po raz kolejny Warmię nawiedziła epidemia cholery, po której pozostało kilkaset sierot, biskup Józef Geritz na potrzeby tych dzieci powołał fundację do prowadzenia w zamku sierocińca. Jego adaptację do nowych funkcji przeprowadził Edward Jester w niewielkim stopniu ingerując w substancję zabytkową. Sierociniec funkcjonował tu do roku 1932, ale już w 1926 roku powołano w Lidzbarku Towarzystwo Odbudowy Zamku i zaczęły się prace konserwatorskie pod kierunkiem Karla Hauke, ucznia Bernarda Schmida pracującego przy zamku w Malborku. Poddano go regotyzacji, z przeznaczeniem na cele muzealne. Wojnę przetrwał prawie nienaruszony. W 1964 roku utworzono w nim Muzeum Warmińskie, jako oddział Muzeum w Olsztynie, dzisiejszego Muzeum Warmii i Mazur.

Obecnie jest tu prezentowanych kilkanaście wystaw: od archeologicznych, przez dawne uzbrojenie, sztukę gotycką, malarstwo religijne, rzemiosło artystyczne, postaci i historię działalności jego znamienitych mieszkańców (m.in. Mikołaj Kopernik), po polskie malarstwo XX i XXI w. Sukcesywnie prowadzone są też prace konserwatorskie i remontowe. W 2018 roku zamek otrzymał tytuł Pomnika Historii.

Kościół św. Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim. (fot. WKS)

Drugim cennym zabytkiem Lidzbarka jest kościół farny św. Piotra i Pawła. Wykończony ok. 1400 r. uległ przebudowie po pożarze w r. 1497. W r. 1718, gdy poprzedni hełm wieży spalił się od pioruna (1689), otrzymała ona obecny, bardzo ładny hełm w stylu polskiego baroku. Poniżej hełmu galeria, skąd malowniczy widok na miasto i okolicę. W l. 1892-96 rozszerzono kościół przez dobudowanie prezbiterium (wedle proj. arch. Güldenpfenniga z Paderbornu), usunięto przy tym barokowy przyczółek wschodniej fasady, ozdobiony w r. 1718 herbem biskupa Potockiego ze stiuku.

Wnętrze trzynawowe z gwiaździstym sklepieniem. Wielki ołtarz rokokowy z dużym obrazami św. Piotra i Pawła. Boczne ołtarze barokowe z obrazami Ukrzyżowania i Złożenia do Grobu. W nowe ołtarze przy filarach dano stare obrazy św. Anny, św. Józefa i św. Jerzego 3. Obraz w ołtarzu św. Michała, oznaczonym herbem biskupa Szyszkowskiego (1633-1643), ma pochodzić z Berlina. Kazalnica nowoklasyczna. Bogato rzeźbione organy barokowe oraz ławka z r. 1648. Na jednym z ołtarzów stoi ładnie rzeźbiony krucyfiks rokokowy. W lewej nawie dobrze rzeźbiony stary krucyfiks, być może z dawnej tęczy.
Z grobowców najstarsze są spiżowe płyty nagrobne gotyckie, które w r. 1539 umieścił biskup Dantyszek dla swej matki, a w r. 1530 biskup Ferber dla swego brata. Z XVI w. pochodzą grobowce Jerzego Knobelsdorfa († 1544) i Jerzego Padelucha († 1556), a z XVII w. Eustachego Knobelsdorfa († 1622) i Eustachego Kreczmera († 1657) 4.

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego
w Lidzbarku Warmińskim. (fot. WKS)

Jednym z ciekawszych zabytków miasta jest też kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego powstały z inicjatywy bpa Andrzeja Załuskiego. Było to jego wotum dziękczynne za odwrócenie epidemii dżumy, która w latach 1709-1711 spowodowała śmierć ok. 1/3 ludności diecezji.
Kamień węgielny poświęcono 8 maja 1709 roku, a już 30 września konsekrowano kaplicę, która stała się sanktuarium dla dawnego rzeźbionego krzyża, który znajdował się w tym miejscu, a który – jako cudowny – od lat gromadził wokół siebie licznych pielgrzymów i pątników.

Wzrost liczby osób odwiedzających to miejsce wymógł na władzach kościoła decyzję o rozbudowie sanktuarium. W roku 1787 kamień węgielny pod budowę kościoła według projektu budowniczego Ernesta Mazura, położył bp Ignacy Krasicki. On też 18 września 1789 roku poświęcił kościół. W 1889 roku dobudowano od północy kruchtę, a w latach 1982-1990 wybudowano plebanię.W świątyni znajdują się trzy barokowe ołtarze z końca XVIII w. W głównym umieszczony jest rzeźbiony krzyż. W bocznych – obraz Matki Boskiej Bolesnej, klęczącej pod krzyżem oraz – św. Rocha. Jest tam również wsparta na słupie, drewniana ambona z początku XIX w.

Panorama współczesnego centrum Lidzbarka.
Na pierwszym planie – Wysoka Brama.
(fot. Michał Misztal / UM Lidzbark Warm.)

Z murów miejskich, istniejących tu od połowy XIV w. zachowały się jeszcze liczne fragmenty, a w stronie północnej oparte są o nie całe szeregi domów. Z tej strony miasta zachował się też rów obmurowany cegłami. W stronie zachodniej stoi monumentalna Wysoka Brama gotycka, z czerwonej cegły, kilkupiętrowa, bardzo cenny i oryginalny zabytek średniowiecznych fortyfikacji. Niegdyś stał przed nią, podobnie jak przed Bramą Floriańską w Krakowie barbakan, który w XIX w. rozebrano 5, podobnie jak baszty i dwie inne bramy, Kościelną i Młyńską.

Rynek robi bardzo miłe wrażenie, otaczają go bowiem stare kamienice barokowe o trzech oknach frontu z podcieniami i facjatami. Wiele z nich zniszczało w czasie pożaru w r. 1865, kiedy spalił się także stojący na środku ratusz, ozdobiony gotyckimi przyczółkami schodkowymi, pochodzący ze średnich wieków, który znamy tylko z ilustracji…

Centrum Lidzbarka z lotu ptaka na zdjęciu z 1942 r. (fot. FP)

Niestety również rynek widziany przez Mieczysława Orłowicza znamy już tylko ze starych zdjęć. W czasie II wojny światowej zniszczono blisko 80 proc. historycznej zabudowy miasta. Za PRL-u nie tylko nie podjęto jej odbudowy, ale też zburzono w części to, co pozostało. Na gruzach powstały nowe budynki i bloki mieszkalne w peerelowskim już stylu. W dawnym centrum zachowały się jedynie pojedyncze historyczne zabudowania. Na szczęście w ostatnich dekadach władze miasta postawiły większy nacisk na spójność architektury, a nowe budynki na terenie starego miasta powstają z zachowaniem jego historycznego charakteru.

Tuż pod miastem kilka ładnych przechadzek. Na południowym brzegu Łyny ciągnie się szereg wzgórz, zwanych szumnie Górami, jak Krzyżowa Góra (136 m), Lipowa Góra i Okartowa Góra. Szczególnie ładnym jest widok z Krzyżowej Góry. Widać stąd dobrze rozciągające się ku północy pobojowisko z r. 1807.

2 km na zachód w Nowym Dworze stoi Kaplica św. Krzyża, fundowana w r. 1709 przez biskupa Załuskiego, na pamiątkę wygaśnięcia zarazy. Wykończono ją dopiero w r. 1789 staraniem biskupa Krasickiego, wedle planów budowniczego Mazura. Na drewnianym sklepieniu nowe malowidła. Wielki ołtarz barokowy ma krzyż przydrożny, jaki stał niegdyś na miejscu kaplicy. W rokokowych ołtarzach bocznych obrazy św. Rocha i M. Boskiej.
Kaplicę otacza dobrze utrzymany park, do którego wejście zamykają arkady toskańskie z dwoma kapliczkami po rogach. W jednej z nich jest dobrze rzeźbiona grupa Ukrzyżowania.
3 km na północ, nad Łyną, w lasku koło Markajm grodzisko przedhistoryczne. 5 km na pd. w Medynach nad Symsarną, miał niegdyś istnieć zamek na górze, o którym wspomina dokument z r. 1320. W Świętniku, 3 km na wschód od Medyn odkryto cmentarzysko staropruskie. W Kłębowie 7 km na pd. od Lidzbarka kościół gotycki
[pw. św. Małgorzaty], poświęcony w r. 1581 przez biskupa Kromera, który otrzymał w XVIII w. drewnianą wieżę o polskim typie. Ołtarze i kazalnica neogotyckie.

3 km dalej na południe Jarandowo. Na stromym wzgórzu 182 m n.p.m. stoi kaplica M. Boskiej z r. 1794, gdzie 8 września odbywa się licznie uczęszczany odpust. Ze wzgórza, na którym niegdyś miał stać zamek starych Prusów, ładny widok na okolicę.
6 km na pd.-zachód od Lidzbarka leży Kraszewo z kościołem gotyckim [św. Elżbiety], przebudowanym w początkach XVIII w., za proboszcza Burchardta, którego płyta nagrobna znajduje się w prezbiterium. Wieża z r. l861. Ołtarz wielki barokowy, boczne i kazalnica neoklasyczne. W prezbiterium malowidła ścienne Piotra Meyera.
4 km dalej na pd. leży wioska Kochanówka, która ma wielokrotnie przebudowany kościół
[św. Wawrzyńca] z XV w. ze schodkowym przyczółkiem fasady.

Pierwszy kościół w Kochanówce pochodził z przełomu XIV i XV wieku, po przebudowach, zniszczeniach, został rozebrany w 1911 r. Na jego miejscu wzniesiono obecny, budowany od roku 1918, konsekrowany w 1925. Neogotycka duża świątynia, pseudobazylika, trójnawowa, z wydzielonym, wielobocznym prezbiterium z kryptą, potężną wieżą od zachodu, zwieńczoną ściętymi szczytami, krytą dachem naczółkowym. W nawie głównej sklepienia gwiaździste, w bocznych krzyżowo-żebrowe. We wnętrzu zachowały się elementy poprzedniej budowli. Wyposażenie w większości barokowe; ołtarz główny wczesnobarokowy z pierwszej połowy XVII wieku, z ładną snycerką, obraz ze św. Wawrzyńcem z ok. 1740 roku, i rzeźbami św. Piotra i św. Pawła. Barokowe ołtarze boczne, zegar szafkowy z XVIII stulecia, autorstwa londyńskiego zegarmistrza Williama Smitha, konfesjonały z XVII i XVIII wieku oraz relikwiarz rokokowy z drugiej połowy XVIII w.

[1] Szlak Świętej Warmii: Lidzbark Warmiński.

[2] W rzeczywistości XBW Ignacy Krasicki zamieszkiwał w Lidzbarku na stałe od początku swych rządów w diecezji.

[3] Obraz św. Jerzego obecnie w ołtarzu głównym kaplicy zamkowej.

[4] Po regotyzacji kościoła rozproszone.


ROZDZIAŁ 9. ROZDZIAŁ 11.