Święta Lipka: Częstochowa północy

Warmia jest szczególnym regionem, gdy chodzi o przenikanie się dwóch chrześcijańskich tradycji: katolickiej i protestanckiej, czego najlepszym przykładem jest leżące kilkaset metrów za historyczną granicą Warmii, w luterańskich Prusach, sanktuarium Matki Jedności Chrześcijan. Od lat pielgrzymują do niej także ewangelicy, nie tylko ci z Mazur.

Mieczysław Orłowicz, jeden z najwybitniejszych polskich krajoznawców, tak opisywał rzeczywistość świętolipską tuż przed wybuchem I wojny światowej: Na odpusty zbiega się licznie nie tylko polska katolicka ludność z Warmii, ale też ewangeliccy Mazurzy i Kurpie z Królestwa Kongresowego. Główne odpusty odbywają się 29 czerwca i 2 lipca, oraz w święta M. Boskiej, a osobliwością pierwszego z nich (św. Piotra i Pawła) jest tzw. msza luterska, odprawiana o g. 4 rano, przy której Mazurzy ze świecami w ręku na kolanach obchodzą ołtarz dookoła. Ich nabożeństwa do tutejszej M. Boskiej nie zdołała zachwiać czterechsetletnia praca pastorów, którzy na odpusty tutejsze patrzą krzywym okiem.

Sanktuarium Matki Boskiej miało i ma jednak z natury katolicki charakter, stąd: Czym Częstochowa dla Polski i Ostra Brama dla Litwy, tym Święta Lipka dla katolików Warmii i Mazur.

Początki kultu maryjnego w Świętej Lipce sięgają początku XIV wieku. Tradycja przekazywana ustnie przez pokolenia, a spisana w roku 1626 przez pierwszego historyka tego miejsca Michała Ciaritiusa głosi, że wtedy to w niedalekim Kętrzynie skazanemu na śmierć więźniowi objawiła się Matka Boska i poprosiła go o wyrzeźbienie Jej postaci z Dzieciątkiem. Mając w oczach obraz Pięknej Pani, w oczekiwaniu na egzekucję, z modlitwą na ustach skazany w ciągu nocy wyrzeźbił w kawałku drewna Jej figurkę.

Rankiem, gdy doprowadzono go przed oblicze sędziów, opowiedział im o swoim widzeniu i pokazał rzeźbę, która była tak olśniewająco piękna, że ci, zdumieni doszli do wniosku, że jest to widomy znak Bożej interwencji i zwrócili mu wolność. Dziękując Matce Boskiej za uratowanie życia, niedoszły skazaniec szedł w kierunku Reszla, szukając po drodze dorodnej lipy, na której – wedle zaleceń Pięknej Pani – miał postawić rzeźbę.

Właśnie tutaj, gdzie stoi obecna bazylika, znalazł takie drzewo. Wkrótce miejsce to zasłynęło cudami i uzdrowieniami. Zdziwieni pasterze patrzyli, jak przechodzące obok lipy owieczki klękały, niewidomi odzyskiwali wzrok. Zaczęły przybywać pielgrzymki wiernych.

Proboszcz z Kętrzyna w uroczystej procesji kilkakrotnie przenosił cudowną figurkę do kościoła w mieście. Rzeźba znikała jednak stamtąd w niewyjaśniony sposób i ponownie pojawiała się na drzewie, gdzie ją ustawił ocalony skazaniec. Postanowiono więc tutaj zbudować kaplicę poświęconą Matce Bożej.

Trudno dokładnie umiejscowić ten moment w czasie. Na pewno było to między 1374 a 1473 rokiem. Święta Lipka była już wtedy słynnym miejscem pielgrzymkowym.

Jak podają kroniki, latem 1519 roku pieszo i boso przybył do Świętej Lipki jako pątnik nawet wielki mistrz krzyżacki, brat zakonny Albrecht Hohenzollern. Za jego też sprawą miejsce to zostało zniszczone. Z chwilą sekularyzacji zakonu w 1525 roku, wszelkie praktyki katolickie w nowych, protestanckich już Prusach książęcych zostały przez zluteranizowanego księcia Alberta zakazane. Zakaz dotyczył rzecz jasna także dotychczasowej obrzędowości związanej z miejscami „cudami słynącymi” znajdującymi się w jego włościach. Z neoficką gorliwością, podburzeni przez miejscowego starostę, protestanci z Kętrzyna zniszczyli wtedy kaplicę, pierwotną figurkę Matki Bożej wrzucili do pobliskiego jeziora Wirowego, a lipę ścięli. W jej miejscu ustawili szubienicę – bardzo dosadne ostrzeżenie dla katolickich pielgrzymów.

Jednak ewangelickim pastorom trudno było wyplenić „wiarę ludową”, która na tych ziemiach łączyła w spójną całość elementy różnych wyznań chrześcijańskich oraz staropruskich przeżytków pogańskich. Dlatego kult, mimo to, nie ustał. Nadal z pielgrzymką do Świętej Lipki, dla uzyskania odpustu i w nadziei uzdrowienia, przybywali pątnicy nie tylko z Prus i Warmii, ale również z Mazowsza – tak katolicy, jak i luteranie.

Ośrodek kultu zaczął się odradzać na początku XVII wieku, wraz z rozwijającą się w Polsce kontrreformacją. W 1619 roku tereny wokół miejsca, w którym stała stara lipa, zaczął skupywać Stefan Sadorski, sekretarz króla Zygmunta III Wazy. Po roku w Świętej Lipce stanęła nowa kaplica, a jej „obsługę” powierzono zakonowi jezuitów. Zapoczątkowało to rozkwit sanktuarium, które ponownie zasłynęło licznymi uzdrowieniami, których doznawali zarówno katolicy, jak i luteranie: W lecie 1643 r. przyszedł z Ełku murarz Jakub, który od lat prawie dwudziestu miał ręce skurczone i bezwładne, był więc niezdolny do pracy. Ten ofiarował świecę woskową, następnie modlił się, leżąc na posadzce z rozkrzyżowanymi ramionami. A gdy się podniósł, jego ręce były już zdrowe. Chcąc okazać wdzięczność, zgłosił się do pracy i przez pięć tygodni naprawiał posadzkę kaplicy i kominy w sąsiednich budynkach.

Kult zogniskował się na umieszczonej w kaplicy kopii słynnego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, który wyszedł spod pędzla flamandzkiego malarza Bartłomieja Pensa w 1640 roku.

Inicjatorem powstania obecnego barokowego sanktuarium był biskup warmiński Michał Stefan Radziejowski. Już podczas swojej pierwszej wizyty w Świętej Lipce – latem 1681 roku – nakłaniał ojców jezuitów do budowy nowej świątyni. I to on 1 listopada 1687 roku poświęcił jej kamień węgielny. Była to jedna z ostatnich uroczystości w jakich brał udział jako biskup warmiński (a także od 1685 roku podkanclerz koronny i kardynał od 1686). 21 maja został bowiem mianowany przez króla Jana III Sobieskiego arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem – drugą po monarsze osobą w Rzeczpospolitej. Diecezję opuścił rok później. Po uzyskaniu od papieża Innocentego XI potwierdzenia swojego prymasostwa przeniósł się już na stałe do Warszawy.

Dzieło ukończył jego następca na biskupstwie warmińskim, Jan Stanisław Zbąski, konsekrując świątynię 15 sierpnia 1693 roku – z wielką okazałością i w obecności licznego duchowieństwa oraz tysięcy wiernych.

Już wówczas kościół nie mieścił wszystkich pielgrzymów, dlatego wkrótce wybudowano krużganek z narożnymi kaplicami. Równocześnie sukcesywnie ozdabiano i wyposażano wnętrza. Kolejni biskupi fundowali ołtarze, freski, organy…

Tak powstało słynne na całą Polskę sanktuarium maryjne i zarazem wybitne dzieło sztuki. Zespół architektoniczny złożony z kościoła, krużganków i klasztoru to niewątpliwie perła polskiego baroku o niezwykłej wartości zabytkowej.

Świętolipskie sacrum to wspomniany obraz Matki Bożej Jedności Chrześcijan z 1640 roku, wzorowany na ikonie z rzymskiej Bazyliki Większej Matki Bożej. Umieszczony jest w liczącym dwadzieścia metrów ołtarzu głównym (największym w województwie), który wykonany został w latach 1712-1714 w warsztacie reszelskiego rzeźbiarza Krzysztofa Peuckera.

W sierpniu 1968 roku obraz został przyozdobiony koronami papieskimi. Ceremonii dokonał Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, a sumę celebrował kardynał Karol Wojtyła. Papież Jan Paweł II, dekretem z dnia 24 1utego 1983 roku, nadał kościołowi tytuł bazyliki mniejszej.

Wewnątrz świątyni znajduje się także rzeźba z 1652 roku (nieznanego autora), wyobrażająca lipowe drzewo, w którego koronie znajduje się figurka Maryi z Dzieciątkiem, która trafiła do Świętej Lipki za sprawą jezuity Jakuba Marquardta.

Figura Matki Boskiej na drzewie lipy znajduje się również w centrum drugiej kondygnacji fasady kościoła. Powstała w latach 40. XVIII wieku. Prawdopodobnie wykonał ją inny reszelski artysta – Jan Chrystian Schmidt.

Olbrzymią wartość artystyczną mają też inne liczne, zachowane w idealnym stanie, bogate i różnorodne dekoracje: ołtarze, obrazy, rzeźby, wyroby złotnicze i freski autorstwa Macieja Jana Meyera, pokrywające prawie całe wnętrze świątyni. Rzadko spotykane w takiej obfitości są też tutejsze dzieła sztuki kowalskiej. Niewątpliwie najwybitniejszym z nich jest brama główna sanktuarium, składającą się z tysięcy liści akantu. Wykonał ją w latach 30. XVIII wieku Jan Schwartz z Reszla.

Do kościoła w Świętej Lipce przyciąga nie tylko kult Matki Bożej, ale nie mniej słynne co Jej obrazy – niezwykłe, liczące cztery tysiące piszczałek organy, zbudowane w latach 1719-1721 przez królewieckiego mistrza Jana Josue Mosengela. Umieszczone na ich wieżyczkach rzeźby przedstawiające anioły grające na różnych instrumentach, poruszają się podczas koncertów, tworząc tzw. orkiestrę niebiańską.

Ich majestatycznego dźwięku można posłuchać między innymi w okresie wakacyjnym, podczas Świętolipskich Wieczorów Muzycznych organizowanych nie tylko dla wiernych, ale także licznie odwiedzających sanktuarium turystów. W ostatnich latach Święta Lipka stała się bowiem także miejscem wypoczynku i rekreacji. Okoliczne lasy i jeziora przyciągają coraz większe rzesze wczasowiczów.